Opinie innych...
Tak więc Kochani po dość długiej przerwie pomyślałam, że napiszę o wpływie innych na nasze decyzje - jakie są tego skutki i jak się tym nie przejmować. 😊😉
Na wstępie podam pewną ciekawostkę.
Według pewnego czasopisma (Journal of Neuroscience) i naukowców, ludzki mózg ma pewne miejsce, które reaguje na opinie innych.
Teraz przejdźmy do sedna sprawy.
Mamy XXI wiek, a co się z tym wiąże - jest coraz więcej problemów z zaakceptowaniem samego siebie, gdyż inni mówią to i tamto. Często zdarzają się wyzwiska, robienie sobie "beki", przez co wpada się w obłęd - zamyka się w sobie, zaczynają pojawiać się różnorakie psychiczne odczucia (o których jest mowa niżej ↓ ).
Sama słyszę nieraz od moich znajomych jak to bywa, gdy śmieją się z orientacji, innego stylu bycia, wyglądu bądź stanu rodzinnego lub majątkowego. Jednak ludzie, ogólnie rzecz biorąc, dzielą się na tych, którzy biorą to do siebie i na tych, którzy robią wszystkim na przekór i mają to gdzieś.
To jest naprawdę osobista sprawa. Jednak różnica polega na braku pewności siebie, strachu... Ludzie boją się odróżniać, być sobą. Wtapiają się w tłum. I to jest to.
Większość woli udawać, a gdy już decydują się na "koniec udawania", stają się samotni. Uważają się za kogoś gorszego, bo innym to nie pasuje. Powstaje panika przed kolejnym spotkaniem z rzeczywistością i brakiem akceptacji. Uważają, że lepiej udawać, bądź się nie odzywać, a nawet omijać ludzi, bo tak będzie lepiej. (Ciekawe dla kogo...).
Znam dużo osób które popadły w depresje, bo nikt ich nie zaakceptował. Nie pochwalił, nie podał pomocnej ręki... Znam dziewczyny, które były obgadywane w szkole, bo nie umiały złapać kontaktu z rówieśnikami, bo się bały co o nich pomyślą.
Jednak czy tak naprawdę musi być? Każdy jest człowiekiem i każdy ma prawo być takim jakim się jest.
Pytanie teraz czy mamy się tym przejmować...
Sama słyszę nieraz od moich znajomych jak to bywa, gdy śmieją się z orientacji, innego stylu bycia, wyglądu bądź stanu rodzinnego lub majątkowego. Jednak ludzie, ogólnie rzecz biorąc, dzielą się na tych, którzy biorą to do siebie i na tych, którzy robią wszystkim na przekór i mają to gdzieś.
To jest naprawdę osobista sprawa. Jednak różnica polega na braku pewności siebie, strachu... Ludzie boją się odróżniać, być sobą. Wtapiają się w tłum. I to jest to.
Większość woli udawać, a gdy już decydują się na "koniec udawania", stają się samotni. Uważają się za kogoś gorszego, bo innym to nie pasuje. Powstaje panika przed kolejnym spotkaniem z rzeczywistością i brakiem akceptacji. Uważają, że lepiej udawać, bądź się nie odzywać, a nawet omijać ludzi, bo tak będzie lepiej. (Ciekawe dla kogo...).
Znam dużo osób które popadły w depresje, bo nikt ich nie zaakceptował. Nie pochwalił, nie podał pomocnej ręki... Znam dziewczyny, które były obgadywane w szkole, bo nie umiały złapać kontaktu z rówieśnikami, bo się bały co o nich pomyślą.
Jednak czy tak naprawdę musi być? Każdy jest człowiekiem i każdy ma prawo być takim jakim się jest.
Jakie są skutki braku akceptacji?
Skutki mogą być różne, od tych lekkich (prawie nie widocznych z boku) do tych serio, serio skrajnych.
Najczęstsze skutki braku akceptacji to:
- Brak chęci wychodzenia z domu.
- Stres
- Niska samoocena.
- Nieśmiałość.
- Szukanie pomocy w internecie (pomocy - w tym przyjaciół).
- Brzydzenie się samym sobą.
- Wmawianie sobie, że coś z Tobą jest nie tak.
- Zamykanie się w sobie.
- Zmuszanie się.
- Paniczny lęk.
- Gorsze stopnie.
- Coraz większa fobia społeczna, nullofobia (lęk przed odrzuceniem), katagelofobia (strach przed ośmieszeniem się), no i antropofobia (lęk przed ludźmi).
- Popadanie w uzależnienia (używki, masturbacja, itp.).
- Okaleczanie.
- Drastyczna zmiana wyglądu (bulimia, anoreksja).
- Depresja.
- Próby samobójcze.
Pytanie teraz czy mamy się tym przejmować...
Odpowiedź na to znajdujemy często w cytatach z internetu, bądź w memach.
"W wieku dwudziestu lat, martwimy się o to, co myślą o nas inni. W wieku czterdziestu lat przestajemy się martwić. Gdy mamy sześćdziesiąt lat, odkrywamy, że nikt nigdy nie dbał o to, co robimy"
"Nie warto przejmować się również większością opinii innych osób. One bardzo rzadko mają wpływ na kluczowe sprawy w naszym życiu, więc najlepiej stosować strategię psa - jeśli nie możesz czegoś zjeść lub przelecieć, to olej to."
"Nie zważaj na opinie innych o Tobie. Zwłaszcza, gdy robią to za Twoimi plecami. Nikt nie zna Cię lepiej iż ty sam. Nikt nie wie przez co w życiu przeszedłeś, jakie masz w sobie wartości, priorytety i siłę. Ludzie, którzy Cię nie znają widzą tylko wierzchołek góry lodowej, na podstawie której budują sobie fałszywy obraz i rozpowszechniają milion bredni o Tobie. Nie przejmuj się ich mniemaniem. Olej ciepłym moczem i spuść wodę."
"W chwili, gdy przestaniesz bać się opinii innych ludzi, przestaniesz być owcą, stajesz się lwem. Wielki ryk rodzi się w Twoim sercu - RYK WOLNOŚCI"
"Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go na życie cudzym życiem. Nie dajcie się schwytać w pułapkę dogmatu, która oznacza życie według wskazówek innych ludzi. Nie pozwólcie, by szum opinii innych zagłuszył Wasz wewnętrzny głos. I co najważniejsze, miejcie odwagę iść za głosem swojego serca i intuicji."


No właśnie... znajdujemy... Znaleźć można wszystko, ale to wykorzystać - to inna sprawa.
Sama często coś czytam i wiem, że jak ciężko jest się za cokolwiek zabrać.
Jednakże jest to cała prawda - po co się przejmować? Nigdy nikomu się nie dogodzi, każdy będzie miał jakieś "ale", to oczywiste.
Mnie też nie wszyscy lubią - niektórzy uważają za dziwną, a oni przychodzą po pomoc lub żeby się powygłupiać. Często też tego nie rozumiem i zadaje sobie pytanie "dlaczego?", bo przecież nawet mnie nie znają. Ale noo cóż... tak bywa i tyle. Nie idzie tego wyjaśnić w żaden sensowny sposób.
W każdym razie NIE WARTO i najlepiej, żeby to sobie powtarzać tak długo, aż to utkwi w głowie.
A jak nie brać tego do siebie ?
Nie idzie tak jasno powiedzieć co trzeba robić i jak pomóc. Jedyna rada to taka - uwierzcie w siebie. Zacznijcie siebie traktować inaczej, a nie jak nic niewarte stworzenie. Musicie powtarzać sobie, że też zasługujecie na SZCZĘŚCIE !!Macie prawo do wszystkiego. Róbcie co chcecie. To WASZE ŻYCIE!!
Jak znów ktoś Wam coś powie lub krzywo się popatrzy, nie chowajcie głowy w ziemie tak jak struś, ale zaciśnijcie zęby i do przodu, mimo iż ciężko.
No dobra możecie też zadbać o siebie - iść na siłownie, bądź serio zmienić coś w wyglądzie (ale z umiarem).
Nie ma co się rozpisywać i dawać byle jakie wskazówki.
Powiem krótko - "Dla chcącego nic trudnego".
Jak serio chcecie i sobie to postanowicie - dzięki upartości, możecie wszystko.
PAMIĘTAJCIE, ŻE TO WY DECYDUJECIE O WSZYSTKIM.
A tutaj kolejne moje zdjęcie. (A tak se, żeby było fajnie.)
THE END
Mam nadzieję, że się podoba. 😊😊
Jeśli Wam się podoba albo chcecie się podzielić własnymi doświadczeniami - piszcie w komentarzach. 😋




Miodzio ❤️❤️
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane :)
OdpowiedzUsuńświetny wpis, w dzisiejszych czasach dużo jest hejtu, nawet osoby starsze że tak powiem hejtują i co tu zrobić? Łatwo to dotrzymać kiedy tylko kilka osób takie coś robi ale kiedy przypadek jest rozległy i w więcej osób zaczynają cię braci w kleszcze? W takim przypadku jak piszesz nie słuchać i robić swoje nic więcej. Pozdrawiam i życzę powodzenia w blogowaniu.
OdpowiedzUsuńDziękuję też pozdrawiam ;)
UsuńPoruszasz bardzo ciekawy temat. Kiedyś sam chciałem napisać podobny temat. Z czasem mi przeszło, bo nie do końca umiałem się zabrać. Teraz wiem, że nie umiałbym tego tak fajnie zrobić jak Tobie się udało. Bardzo ciekawy wpis, aczkolwiek mam wrażenie, że za dużo dałaś przykładów z internetu.
OdpowiedzUsuńŻyjąc tak, żeby przypodobać się innym, rezygnujemy z własnych potrzeb i pragnień. A jeśli ktokolwiek powinien być dla Ciebie przyjacielem, jesteś nim Ty sam :)
OdpowiedzUsuńMyślę,ze kazdy slyszy by nie przejmować sie opinia innych,ale mimo wszystko to boli kiedy ktoś jest nie miły a ty nic temu komus nie zrobiłaś. Może kwestia przyzwyczajenia i nabierze się dystansu. Nie wiem,ale mam nadzieję ze ja tez w końcu przestane sie przejmować 😊 super wpis
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą w 100% nie przejmujmy się innymi, bo jak to mój mąż mawia : "Ludzie mu jeść nie dają", żeby musiał się przejmować ich zdaniem:) Pozdrawiam Angelika F
OdpowiedzUsuńDobry wpis poruszający bardzo ważny temat. Do tego, aby nie przejmować się opiniami innych trzeba dojrzeć i tak, jak zauważyłaś akceptować i doceniać siebie :)
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze napisane, wszystkie nastolatki powinny przeczytać ten wpis.
OdpowiedzUsuńDokładnie żyj swoim życiem i miej w nosie to co mówią inni, czasami jest trudno ale warto pokonywać przeszkody.
OdpowiedzUsuńPiękne cytaty! Ten o ryku lwa zabieram ze sobą :)
OdpowiedzUsuńTe cytaty naprawdę mnie zainteresowały. Egh u mnie jest to temat rzeka.
OdpowiedzUsuńAle summa summarum, życie przemija szybko i czy nie szkoda czasu na zastanawianie sie naad tym co inni powiedzą?
Super tekst! W życiu trzeba przede wszystkim dbać o dobro swoje i swoich bliskich, hejt czy bezpodstawne opinie tylko zasmiecają nam głowy i życie.
OdpowiedzUsuńWarto pamiętać o tym aby szanować samego siebie bo inaczej nikt nas nie poszanuje :)
pozdrawiam
Adatoniewypadaaaa
Oj tak wiara w sobie dużo zmienia :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Bardzo ciekawy tekst, daje do myślenia! Nie podoba mi się tylko ten cytat z internetu o psie - jest dość płytki, ale rozumiem, o co mogło ci chodzić :)
OdpowiedzUsuńJa bardzo szybko przestałam przejmować się ludźmi i żyć tak, żeby innym było dobrze ze mną. I może mam trochę mniej znajomych, ale za to samych wartościowych! :) A może po prostu mam mniej i nie poświęcam ich na bezsensowne znajomości. Nie mam sensu przejmować się innymi, bo wszystkich nikt nie jest w stanie zadowolić, a możemy nabawić się kompleksów. Lepiej żyć własnym życiem i robić to, na co ma się ochotę i co nam daje radość! :)
Ludziom bardzo często brakuje dystansu do życia i pewnych sytuacji dlatego na każdym kroku przejmujemy się największymi głupotami, analizujemy niepotrzebnie każdy nasz krok co staje się naszą obsesją i natręctwem. Sam jestem osobą bardzo wrażliwą i często niepotrzebnie przejmuje się głupotami.
OdpowiedzUsuńZachęcam Cie do odwiedzin mojego bloga, niedawno zacząłem pisać i bardzo zależy mi na opinii.
http://czarnykolor.pl/
żyjemy w świecie, gdzie krytyka jest wszechobecna, ciężko odciać się od niej, bo w takim wypadku trzeba by było się zamknąć w czterech ścianach i nie wychodzić, myślę, że można za to nauczyć się ją olewać;)))
OdpowiedzUsuńBardzo dobry wpis. Zawarłaś tutaj odpowiedzi na wszystkie pytania, które zadają subie ludzie. Pewnie, gdybym przejęła się tą całą gadaniną ludzi, którzy za wszelką cenę chcą zrobić mi na złość, nie byłabym tu gdzie jestem, nie byłabym taka jaka jestem.
OdpowiedzUsuńbardzo piękny i mądry wpis. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńŚwietny post! pozdrawiam z bloga www.kingulencja.wordpress.com
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiam 😊
UsuńTak to prawda, nie ma co się przejmować opinią innych.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem szkoda życia na takie rozmyślanie...
Tylko bacznie podążając przez życie możemy osiągnąć szczęście i spokój :)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
lublins.blogspot.com
też pozdrawiam i z chęcią zajrzę ;)
UsuńMówi się jedno, a robi się drugie - wiem to sama po sobie. Tyle razy powtarzałam sobie: e, Kinga! Nie przejmuj się opinią innych..tymczasem to wcale takie proste nie jest. Aczkolwiek post naprawdę wartościowy :)
OdpowiedzUsuńWiem, ale to wszystko zależy od silnej woli pamiętaj. Wierzę, że kiedyś dasz radę ;)
UsuńBardzo fajny post, znam osobę, która zmagała się z wyzywaniem i nękaniem, jednak dzięki pomocy rodziny, dobrych przyjaciół i psychologa wyszła z tego i teraz cieszy się życiem :) Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńhttps://paznokciefryzurymoda.blogspot.com/
Cieszę się, że wyszła... bo wiem jakie to musi być straszne przeżycie. Również pozdrawia ;)
UsuńŚwietnie napisany post. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam :)
UsuńMasz talent do pisania.Piszesz tak ładnie i wcągająco i co najważniejsze na ważne i trudne tematy
OdpowiedzUsuńOtoczenie ma na nas duży wpływ, za bardzo czasami zwracamy na coś uwagę. Sama kiedyś się często przejmowałam,ale teraz mnie to nie obchodzi. Każdy ma swoje życie :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to słuchać siebie, a pod uwagę brać opinie osób nam bliskich :) Resztę ignorować.
OdpowiedzUsuńJa uważam, że przede wszystkim ważne jest pozytywne myślenie;)
OdpowiedzUsuń