Wojna Psychologiczna.

Czyli jak słowa i czyny mogą zabić drugiego człowieka... 


Jasne promienie w ciemnym życiu.

Zastanawialiście się kiedyś nad własnym zachowaniem...? Nad tym co mówimy, robimy? Być może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że kogoś ranimy... Może nawet nie robimy kompletnie NIC. Udajemy, że to nie nasza sprawa. Nie rozmawiamy z kimś, bo co? Bo nie mamy wspólnych tematów czy tylko to sobie wmawiamy, bo łatwiej to powiedzieć niż zagadać do nielubianej osoby? A no faktycznie, nie jesteśmy wtedy COOL. Przecież problemy innych to nie nasza sprawa... Przecież wszyscy jesteśmy egoistami, prawda? 
Ostatnio w klasie właśnie pewien chłopak to powiedział. Powtarzam: Wszyscy jesteśmy egoistami. I w sumie ma racje. W dzisiejszych czasach dużo mówi się o pomocy. Starają się na różnych forach, instytucjach pomagać tym, którzy tego potrzebują. Jednak czy na pewno? Jak myślicie... czy oddaliby życie za tę osobę? Poświęciliby wszystko? Rodzinę? Dobry wizerunek? Odpowiedź brzmi: NIE. Każdy chce żyć na jakimś poziomie. Nikt nie zrezygnuje ze swojego szczęścia. No... na pewno nie za darmo. 

1. Wojna Psychologiczna 

Eh... pewnie każdy się zastanawia o co mi chodzi. Z pewnością nie o wytykanie błędów i osądzanie jacy ludzie są źli. Bo nie... Nikt nie jest idealny. Nawet ja. Każdy ma wady. Każdy się czegoś boi. Nie powiem - ten temat jest trudny do podjęcia. Nie wszyscy go zrozumieją, a nie przepraszam... powinnam powiedzieć - "nie wszyscy go przeczytają". No bo czemu... Jestem tylko licealistką... Przecież dorośli mnie wyśmieją, bo piszę o życiu, które dopiero przeżywam. Niektórzy, którzy mnie znają, pewnie nie zaglądną z innych powodów. Jakich? Sama nie wiem... Może wolą imprezować? Albo wydaję się taka dziwna i cicha, że po co sobie tym zawracać głowę... Albo może mnie skrzywdzili i wiedzą, że to ich zaboli? Ci, którzy naprawdę mnie znają, wiedzą, że jestem za dobra. Dobra dziewczynka, która wszystko wybacza. Zabawne. Przecież zasługuje na złe traktowanie. Na omijanie mnie na korytarzu. Na nie powiedzenie głupiego "Cześć!", bądź nie zapytania jak się czuje. Przecież zasługuję na robienie sobie beki. Moi byli dokładnie wiedzą o co mi chodzi. Jednak pewnie się nie dowiedzą. Chyba że to przeczytają. Jednak nie chodzi o to. Zawsze kogoś zranimy, czy tego chcemy, czy nie. Być może nawet głupi komentarz pod zdjęciem typu "stalkujesz mnie?", albo odzewka na grupie - "to się przepisz...". Trzeba wiedzieć, że każdy jest inny. Każdy wszystko przeżywa inaczej. A nasze życie... Haa w ogóle ludzie w naszych czasach nawet nie dostrzegają tego, że mamy wojnę. Wojnę psychologiczną... Które słowa bardziej zabolą... Który z nas wyleje więcej łez, gdy nikt nie widzi....




"Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo". "Prawda boli, bo jest zwyczajnie szczera". "Każdy zasługuje na prawdę". "Szczerość to podstawa..." Kurdę, te powiedzenia są nie raz kluczowe w Internecie. Czyli jeśli prawda jest taka ważna, to powinniśmy się śmiać z czyjegoś wyglądu, nazwiska. Heh przepraszam... znów się zapomniałam... to tylko nazwisko... (Kic, kic zajączku)... Znam kilka osób, które były wyśmiewane z tego powodu. Z POWODU NAZWISKA, czaicie? To naprawdę zabawne... Ludzie śmieją się z czegoś, na co nie mają inni wpływu. A może się mylę? Może wybieramy sobie nazwisko, bądź rodzinę? Hmmm...? 

Może ten tekst jest dość sarkastyczny. Może nawet ironiczny, Jednak... Spójrzcie w oczy osobie, która ma głupie nazwisko. A może lepiej - spójrzcie na życie tej osoby. Być może sama nie umie tego ścierpieć. Skąd wiemy, że ona sama nie przeklina siebie za to, że jest w rodzinie o takim nazwisku... Słowa tak łatwo wypowiedzieć... Zaśmiać się... Tymczasem skutki są tragiczne... 

Albo jest gruby... To jego wina? Czy świata, który przyjął anorektyczny tryb życia? Kiedyś nie było chudych czy grubych... To nie miało po prostu znaczenia. To dzisiejsze czasy są takie... Chłopacy i dziewczęta się odchudzają i słowo "jesteś gruby/gruba" ich ranią, czego skutkiem są kilkumiesięczne katusze, które mają na celu odrzucanie wszelkiego jedzenia...

A teraz odpowiedz... Ile razy powiedziałeś coś w obronie kogoś, nie znając dwóch wersji? Powiedziałeś komuś coś tylko dlatego, że ktoś Ci bliski powiedział jaka jest jego historia? A może rozpuściłeś plotkę o bzyknięciu się pod namiotem? Przecież to plotka... kto by w to wierzył... A jednak. Co chwilę gdzieś się słyszy "Kurwa", "Pojebany", "Dziwka", "Szmata", "Ciota", "Dupek". To prawda - niektórzy zasługują na niektóre stwierdzenia. Jednak serio?!... Nie raz słyszę małżeństwa, którze podczas kłótni się przezywają... jeden drugiego, tylko po to, by pokazać kto jest silniejszy psychicznie. Co najlepsze robią to często przy dzieciach, które się tego uczą. Ale o tym kiedy indziej.




To prawda, że najczęściej ranimy bliskich, jednak nie dlatego, że to rzeczywiście prawda, tylko dlatego innych krzywd nie dostrzegamy. Chyba w każdej klasie są osły ofiarne. Kim są te osoby? Czy ktoś przypatrzył się ich życiu? No chyba nie. Znów rodzi się pytanie "po co"? Nikogo nie obchodzi to DLACZEGO ktoś jest cichy. Może w domu go rodzice biją, może zmuszają do nauki i nie ma pewności siebie i normalnego życia? A może po prostu ten ktoś za dużo przeżył. Uwierzcie, że problemy typu: matematyka jest trudna, skończył się alkohol, bądź nie widzę sensu życia, bo jestem na takich profilu - to nie żaden problem. Niektórzy (nie mówię, że wszyscy), biorą takie rzeczy na poważnie. Jednak to jest drobiazg. 
Uwierzcie mi, że czasami olewanie kogoś to może nic takiego, jednak to pierwszy krok do stracenia wartości samego siebie... Dużo osób z problemami, przyznaje się, że nie mają pewności siebie, bo nawet w szkole nie znajdują nikogo z kim mogą pogadać. 

Albo hm... może przyjaciółka? Przez to, że masz chłopaka i nie będziesz podrywać innych, to się odwraca i obgaduje za plecami. Niby to nic takiego, gdyż zalicza się to drobnych problemów... Jednak... To początek... 

Ale tak szczerze wiecie co mnie najbardziej śmieszy? To, że niektórzy uważają, że np. przyjaźń rozpadła się od tak se, bądź wszyscy widzą winę we wszystkich, tylko nie w sobie. I druga rzecz... Słowo PRZEPRASZAM przecież wszystko załatwi... Odpłaci wszystkie krzywdy, wszystkie łzy spływające po policzku... Płacz wydostający się z serca, który chce pokazać "Ja też mam uczucia". Niestety połowa przeprosin to uczucie litości... (A przeproszę cię i będę miał święty spokój). Nie zawsze jest to szczere. Dużo osób nawet o tym nie wie, że przeprosiny nic nie znaczą. Najważniejsze jest to, co robi się po nich. Może dalej dzwoni się do chłopaka przyjaciółki, mówiąc: "A współczuję ci i każdemu jej przyszłemu chłopakowi, bo ona jest wredna". Może dalej się tę osobę obgaduje... 
To naprawdę niesamowite jak dużo mówimy o innych za ich plecami: "A jak ona jest taka mądra, to czemu się zadaje z takimi jak my. Hyy idiotka", bądź "taka przyjaciółka, a nawet odgapiać nie da". Oczywiście podałam przykłady młodzieżowe. Jednak w dorosłym życiu jest zupełnie to samo... Zazdrość zaślepia tak oczy, że zamiast się cieszyć szczęściem innych, to się tę osobę krytykuje. 
Na pewno nie spotkam osoby, która w życiu nikogo nie obgadała. Takiej osoby nie ma. Nawet ja powiem komuś, co mi się w innych nie podoba. No cóż... tacy są już ludzie.

Ale nawiążmy teraz do żartów lub potocznie mówiąc "beki". Czasami myślimy, że głupi żart na czyiś temat jest śmieszny. To prawda, jest... tylko nie dla tej osoby. Tej osobie po prostu to rujnuje życie. Zabawne stało się przerażające. 

Jestem ciekawa kto wtedy takim osobom pomaga... Być może szukają one znajomości w internecie. Może nawet się w nich zakochują. Lecz faktem jest... gdziekolwiek robimy sobie bekę - w realu czy w wirtualnym świecie, to boli tak samo. Wtedy czuje się samotność... Spadanie w dół...  Nie ma się punktów oparcia. Bezlitosność cię niszczy...





2. Śmieszny challenge pod tytułem: kto bardziej skrzywdzi innych.

Nie chodzi głownie o macanie i uprzedmiotowienie dziewczyn. Ogólnie mowa tu o czynnościach zwykłych, które mogą zaboleć. Popychanie, zastraszanie, szpiegowanie, poniżanie w różny sposób, czasem nawet z podtekstem erotycznym, tworzenie różnych rzeczy, które można odebrać dwuznacznie. Czynności, czynności i jeszcze raz czynności... 





Teraz rodzi się pytanie "Co może zaszkodzić bardziej - słowa czy czyny? Jak myślicie? 
Jest to nie raz temat tabu. Wszędzie jest pełno o krzywdach, ale nadal to się dzieje... Dlaczego...? Czy ktoś potrafi na to odpowiedzieć? Znaleźć rozwiązanie? 

Nie bez podstawy się mówi, że elita przez wredność i nękanie staje się popularna. Bo taka prawda. Człowiek, który nie czuje granic, robi wszystko na co ma ochotę i nie ma odpowiedzialności. 
Choć nawet nie widzę w tym sensu. Sama nie raz myślę nad tym "CZEMU?", bo przecież to normalni ludzie, tacy jak my. Tak jak my mają rodziny, robią te samy czynności co my, oddychają tym samym powietrzem... Są tym samym gatunkiem... Ale nie... Trzeba się nad nimi znęcać... Powiem tak... ludzie robią innym takie okropne rzeczy, ale gdy sami znajdują się w takiej sytuacji, zaczynają błagać o litość. I to jest prawdziwa natura człowieka...  
Niby udowodnione jest też, że często osoby, które biją lub znęcają się nad innymi, byli tak samo traktowani. Jednak w tym momencie ich logika i pamięć trochę wysiada. Skoro doświadczyłeś takiego czegoś, bo co Ci daje robienie tego samego innym? Spełnisz marzenie, gdy ta osoba popełni samobójstwo? Raczej nie... 


Nie będę pisać co kto ma robić, czego unikać. Każdy ma własne sumienie. Każdy powinien sam dojść do tego, co zrobił i jak to naprawić. Pewnie nie wszyscy wezmą to do siebie, ale mam chociaż nadzieję, że zamiast grać, słuchać muzyki, bądź oglądać serial przed snem, położą się w łóżku, przemyślą wszystko i zdecydują sami czy dalej będą puszczać wredne komentarze, obgadywać, bądź nękać. To Wasza sprawa, jednak pamiętajcie, że liczą się też losy innych ludzi, jacykolwiek by oni nie byli. Tylko weźcie pod uwagę też, że nikt nie chce czuć litości - każdy woli być traktowany normalnie.

*wszelkie dialogi i przykłady są dobrane losowo i nie mają na celu nikogo obrazić, tylko wręcz przeciwnie pobudzić do refleksji.

Mam nadzieję, że ten post okaże się pomocny i przekona innych, że słowa, wypowiedziane niecelowo, mogą naprawdę zranić, nawet jeśli mówi się je w formie żartu. 
Będę również bardzo wdzięczna za każdy komentarz. 😊😊

Komentarze

  1. Brawo, kolejny świetny i dający do myślenia wpis��

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem. Swietnie to napisałaś. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam jak najdokładniej wyczerpać temat i chyba się udało. Dziękuję <3

      Usuń
  3. Bardzo poważny temat, który nie sprawił Ci żadnego problemu w interpretacji, czekam na więcej materiałów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądry i przemyślany post.. ile w tym wszystkim racji! A słowa często gorsze od czynów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D. A no... niestety nie wiemy czy kogoś zranimy czy nie :( to najgorsze

      Usuń
  5. Łatwiej jest coś powiedzieć w złości a potem trudniej odkręcić niechciane słowa. Dwist niestety jest zakładany i pełen obłudy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo najgorzej chyba jest przeprosić nieznajomego, bo jeśli chodzi o bliską osobę, to wiemy, że ją zobaczymy i że (z pewnością) nam wybaczy.

      Usuń
  6. Ja także nie ogarniam znęcania się nad innymi, chyba nikt nie chciałaby żeby ktoś nad nim górował :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudny temat a ty tak ładnie ubierasz je w słowa

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisane, faktycznie miałam obawy co tak młoda osoba może pisać o życiu ale nie rozczarowałam się :) Rozsiadam się u Ciebie i będę śledzić, życzę powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Twoje słowa dodają otuchy i motywację <3

      Usuń
  9. Słowa i czyny w takim samym stopniu są w stanie wyrządzić krzywdę innym ludziom.
    To smutne, że wzajemnie się wyniszczamy...
    Bardzo dobrze, że poruszyłaś kochana taki temat, ogromne brawa dla Ciebie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super artykuł! Mądre słowa każdy powinien przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć! A więc chciałam napisać, że świetny ale zarazem bardzo poruszający i namawiający do chwili pomyślenia wpis. Super.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety tak jest ze mamy XXI wiek a ludzie nie rozumieją że potrzebujemy pomocy nawet nie sami ludzie ale np. Środowisko czy zwierzęta. A powierzchownie pomagamy i naglasniamy problemy ale tak naprawdę nic z tym nie robimy :( buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mądry i dojrzały wpis :)
    zapraszam do mnie :)
    recenzjebynikaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wpis daje do myślenia :)
    Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny post, porusza bardzo ważne kwestie, jest bardzo dobrze napisany. Bardzo dobrze się go czyta.

    Dodaję bloga do obserwowanych, liczę na rewanż.

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/pan-wyposazony-lauren-blakely.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz racje, słowa nawet wypowiedziane niecelowo bardzo ranią, hm... ranią często bardziej niż czyny. Niestety człowiek często człowiekowi wilkiem jest i to jest niezwykle przykre. A czasy temu coraz bardziej sprzyjają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo w tych czasach ten , kto jest wredny, jest bardziej lubiany. Fajne czasy, nie powiem.

      Usuń
  17. wow ! poruszyłaś mega ciężki temat ! ale czasami słowa potrafią zranić bardziej niż czyny...:/ świetnie to ujęłaś ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mądrze napisane.
    Słowa ranią najmocniej, a blizny pozostają na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No blizn, szczególnie na psychice jest się ciężko pozbyć :/

      Usuń
  19. Jak zawsze bardzo przemyślany post, super się to jak piszesz czyta ❤️

    OdpowiedzUsuń
  20. przeczytałam jednym tchem. bardzo przemyślany wpis. podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny wpis. Naprawdę czasem krzywdzimy innych poprzez zachowanie i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę się, przyznać, że o żadnych challenge'ach nie słyszałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie domyślasz się o co chodzi to no... trudno

      Usuń
  23. Świetny tekst, czytałam całą drogę do szkoły. Naprawdę podziwiam w jaki sposób to przedstawiłas . To jest temat naprawdę do przemyślenia. Bardzo ważny, bo tego typu rzeczy strasznie rania i myślę że wszyscy się z tym spotykają na codzień .
    Pozdrawiam kochana i oczywiście zostaje na blogu ❤️ ;*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz